Śnieg, mróz i nachylenia – sprawdzian konfiguracji w realnych warunkach
Styczeń 2026, okolice Wieliczki. Dwie Lady Nivy – jedna z charakterystycznym snorkelem i wciągarką, druga Legend Urban, obie po lifcie zawieszenia – stanęły do zimowego testu.
Warunki? Idealne. 30 cm świeżego śniegu, temperatura poniżej zera, zero asfaltu. Obie maszyny radziły sobie bez problemu na stromych podjazdach i głębokim śniegu.
To właśnie w takich warunkach widać, że dobrze dobrane części to nie kwestia wyglądu, ale realnej funkcjonalności. Wciągarka, która wyciągnęła kolegę z zaspy. Snorkel, który pozwala silnikowi oddychać nawet gdy śnieg sięga maski. Opony, które trzymają tam, gdzie inne ślizgają się bez sensu.
Kolejny dowód, że Niva to nie relikt przeszłości – to platforma, na której można zbudować prawdziwą maszynę terenową.
“Styczniowy wypad w Beskidy z dwoma zmodyfikowanymi Nivami. Snorkel, wciągarka, opony AT i litry śniegu – tak wygląda prawdziwy test sprzętu.”











